Byłaś z Liam’em już jakiś czas, układało się wam całkiem
dobrze lecz ostatnio coś się zmieniło, zaczęliście się kłócić, o byle co.
Przyszedł czas świąt i jego mama postanowiła was zaprosić. Byłaś pewna, że to
was zbliży do siebie.
-Liam!- jakaś dziewczyna wtuliła się w twojego chłopaka.
-Jenny!-chłopak uściskał ją przyjaźnie, a ty wpatrywałaś się w nich z niechęcią- To jest [T.I] !
-Hey.-przytuliła Cię.- Na święta przyjechaliście? Dawno Cię nie widziałam.
-Mama nas zaprosiła. Może wpadniesz do nas.
Liam i Jenny spędzali miło świąteczny czas, a ty, no właśnie, wiedziałaś, ze się przyjaźnią,ale dziwnie się czułaś, bo oni się przecież tak świetnie znali, byłaś zazdrosna.
Usiadłaś przed kominkiem i próbowałaś się nie przejmować dawną przyjaciółką Liam’a.
-Wszystko w porządku?-podeszła do ciebie mam Liam’a.
-Tak. –wymusiłaś uśmiech, a ona usiadła obok Ciebie.-Nie, źle się czuje. Oni się tak dobrze znają, a ja…
-Bo się znają długo, po za tym widzę jak on na Ciebie patrzy. –kąciki jej ust lekko uniosły się-A żeby poprawić Ci humor, powiem Ci pewną tajemnice. Na nią nigdy tak nie patrzył więc nie masz co się przejmować.
Rozmawiałaś z mamą Liam’a jeszcze przez jakiś czas, dogadywałyście się świetnie.
Poszłaś się położyć.
-Liam, kładź się już.
-[T.I] a może na następne święta zaprosimy rodziców do siebie.
-Do siebie?-powtórzyłaś po nim i usiadłaś na łóżku.
-No wiesz, do nas do domu.
-Czemu nie.- uśmiechnęłaś się
-Miałem zamiar to zrobić inaczej, ale nie wytrzymam.-podszedł do ciebie i chwycił twoją dłoń- [T.I] wyjdziesz za mnie?
-Taak.-powiedziałaś bez zastanowienia.
____________________________
Taki jakiś świąteczny ;p
Komentarze mile widziane ;)
-Liam!- jakaś dziewczyna wtuliła się w twojego chłopaka.
-Jenny!-chłopak uściskał ją przyjaźnie, a ty wpatrywałaś się w nich z niechęcią- To jest [T.I] !
-Hey.-przytuliła Cię.- Na święta przyjechaliście? Dawno Cię nie widziałam.
-Mama nas zaprosiła. Może wpadniesz do nas.
Liam i Jenny spędzali miło świąteczny czas, a ty, no właśnie, wiedziałaś, ze się przyjaźnią,ale dziwnie się czułaś, bo oni się przecież tak świetnie znali, byłaś zazdrosna.
Usiadłaś przed kominkiem i próbowałaś się nie przejmować dawną przyjaciółką Liam’a.
-Wszystko w porządku?-podeszła do ciebie mam Liam’a.
-Tak. –wymusiłaś uśmiech, a ona usiadła obok Ciebie.-Nie, źle się czuje. Oni się tak dobrze znają, a ja…
-Bo się znają długo, po za tym widzę jak on na Ciebie patrzy. –kąciki jej ust lekko uniosły się-A żeby poprawić Ci humor, powiem Ci pewną tajemnice. Na nią nigdy tak nie patrzył więc nie masz co się przejmować.
Rozmawiałaś z mamą Liam’a jeszcze przez jakiś czas, dogadywałyście się świetnie.
Poszłaś się położyć.
-Liam, kładź się już.
-[T.I] a może na następne święta zaprosimy rodziców do siebie.
-Do siebie?-powtórzyłaś po nim i usiadłaś na łóżku.
-No wiesz, do nas do domu.
-Czemu nie.- uśmiechnęłaś się
-Miałem zamiar to zrobić inaczej, ale nie wytrzymam.-podszedł do ciebie i chwycił twoją dłoń- [T.I] wyjdziesz za mnie?
-Taak.-powiedziałaś bez zastanowienia.
____________________________
Taki jakiś świąteczny ;p
Komentarze mile widziane ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz