Przyjaźniłaś się z Zaynem jakiś czas. Miał on dziewczynę o imieniu Perrie. Była rozpuszczona i zarozumiała. Zawsze chciała by Zayn kupował jej coś drogiego. Traktowała go trochę jak śmieć. Ale Zayn tego nie zauważał, latał koło niej zawsze gdy coś chciała. Pewnego dnia wyszłaś sama na spacer, chodziłaś tak bez celu. Nagle zauważyłaś Perrie z jakimś chłopakiem. Chciałaś podsłuchać co mówili ale byłaś za daleko. Zamiast rozmawiać oni zaczęli się całować! O nie tego już za wiele, co za szmata!!- pomyślałaś. Odrazu zadzwoniłaś do Zayna i kazałaś mu przyjść do swojego domu. Zaczęłaś: Zayn, Perrie cię zdradza. - Co? co o co ci chodzi, co ty znów wymyśliłaś? -mówię prawdę, widziałam jak Perrie całuje się z innym chłopakiem. - wiem, że jej nie lubisz, więc wymyśliłaś to żebym z nią zerwał - nie! Zayn, uwierz mi, proszę - lepiej będzie jak sobie pójdę, cześć. Kurcze, i co mam zrobić?- pomyślałaś.
*następny dzień
zadzwonił do ciebie Zayn: - [T.I], możesz do mnie przyjść,proszę? - oczywiście, już idę. Byłaś u niego, nagle powiedział: wiesz, miałaś rację, Perrie nie była wobec mnie fair. Wczoraj zadzwoniła żeby ze mną zerwać bo znalazła ,, kogoś lepszego,, - no właśnie - przepraszam że ci nie uwierzyłem, byłem w nią zapatrzony - nie no Zayn ok, ważne że wkońcu i tak się obudziłeś - dziękuję, jesteś wspaniałą przyjaciółką i pocałował cię w policzek - nie ma za co- uśmiechnęłaś się, - możesz dziś zostać u mnie na noc, potrzebuję żeby ktoś przy mnie był - pewnie. Zaczęliście oglądać film komediowy. Zayn rozweselił się, przez resztę nocy dobrze się bawiliście.
__________________________________
sorki, imagine do dupy xd nie mam jakoś weny ;) <3
*następny dzień
zadzwonił do ciebie Zayn: - [T.I], możesz do mnie przyjść,proszę? - oczywiście, już idę. Byłaś u niego, nagle powiedział: wiesz, miałaś rację, Perrie nie była wobec mnie fair. Wczoraj zadzwoniła żeby ze mną zerwać bo znalazła ,, kogoś lepszego,, - no właśnie - przepraszam że ci nie uwierzyłem, byłem w nią zapatrzony - nie no Zayn ok, ważne że wkońcu i tak się obudziłeś - dziękuję, jesteś wspaniałą przyjaciółką i pocałował cię w policzek - nie ma za co- uśmiechnęłaś się, - możesz dziś zostać u mnie na noc, potrzebuję żeby ktoś przy mnie był - pewnie. Zaczęliście oglądać film komediowy. Zayn rozweselił się, przez resztę nocy dobrze się bawiliście.
__________________________________
sorki, imagine do dupy xd nie mam jakoś weny ;) <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz