Byłaś na zakupach z przyjaciółką, chodziłyście po całej
galerii. Słyszałaś, że chłopcy też mają się zjawić, wiec szukałaś ich, ale
twoje poszukiwania nie przynosiły żadnych rezultatów. Byłyście zmęczone, wysłałaś przyjaciółkę po
coś do jedzenia, a ty usiadłaś na ławce przed galerią.
Umierałaś z głodu, zjadłaś całą górę hamburgerów, a ona tylko sałatkę. Trochę dziwnie się czułaś, jak ty tyle jadłaś, a ona ledwo mało sałatkę była w stanie zjeść.
Wróciłaś domu, byłaś smutna, bo liczyłaś, że spotkasz chłopców. Przecież to mogła być plotka.
Następnego popołudnia znów usłyszałaś, że chłopcy znów są w galerii.
-No choć, jeszcze tylko dziś jeśli ich nie spotkamy to odpuszczę sobie.-próbowałaś namówić przyjaciółkę lecz ona nie chciała iść. Postanowiłaś iść sama.
Chodziłaś po sklepach w poszukiwaniu chłopców. Stanęłaś w kolejce i kupiłaś sobie koktajl. Ruszyłaś do wyjścia i wpadłaś na kogoś, cały koktajl wylądował na jego koszulce.
-Przeprasza, przepraszam, przepraszam.- powtarzałaś.
-Nic się nie stało.-chłopak uśmiechnął się, popatrzyłaś się na niego i nogi zrobiły ci się jak z waty-Niall?
-Tak, a ty to ??
-[T.I]. To naprawdę ty.-powiedziałaś, a on się zaśmiał.
-O ta, dziewczyna. Brawo Niall znalazłeś ją.- Harry podszedł do was.- Jestem Harry.
-[T.I] , co oznacz ,, ta dziewczyna’’?-nie byłaś pewna o co mu chodzi.
-To chyba powinien Niall Ci wyjaśnić.-Harry pożegnał się i odszedł, zapadła niezręczna cisza.
-Chodzi o to, że wczoraj…. Byliśmy tu… i spodobałaś mi się.-powiedział niepewnie.
-Wow, byliście tu? Tak uroczy widok mnie jedzącej górę hamburgerów.-zaśmiałaś się.
-Według mnie uroczy.-zarumieniłaś się.- A więc, [T.I] co powiesz na hamburgera?
___________________________________
Mam wielką nadzieje, że komuś się spodoba, bo według mnie nie poszedł mi najlepiej....
Umierałaś z głodu, zjadłaś całą górę hamburgerów, a ona tylko sałatkę. Trochę dziwnie się czułaś, jak ty tyle jadłaś, a ona ledwo mało sałatkę była w stanie zjeść.
Wróciłaś domu, byłaś smutna, bo liczyłaś, że spotkasz chłopców. Przecież to mogła być plotka.
Następnego popołudnia znów usłyszałaś, że chłopcy znów są w galerii.
-No choć, jeszcze tylko dziś jeśli ich nie spotkamy to odpuszczę sobie.-próbowałaś namówić przyjaciółkę lecz ona nie chciała iść. Postanowiłaś iść sama.
Chodziłaś po sklepach w poszukiwaniu chłopców. Stanęłaś w kolejce i kupiłaś sobie koktajl. Ruszyłaś do wyjścia i wpadłaś na kogoś, cały koktajl wylądował na jego koszulce.
-Przeprasza, przepraszam, przepraszam.- powtarzałaś.
-Nic się nie stało.-chłopak uśmiechnął się, popatrzyłaś się na niego i nogi zrobiły ci się jak z waty-Niall?
-Tak, a ty to ??
-[T.I]. To naprawdę ty.-powiedziałaś, a on się zaśmiał.
-O ta, dziewczyna. Brawo Niall znalazłeś ją.- Harry podszedł do was.- Jestem Harry.
-[T.I] , co oznacz ,, ta dziewczyna’’?-nie byłaś pewna o co mu chodzi.
-To chyba powinien Niall Ci wyjaśnić.-Harry pożegnał się i odszedł, zapadła niezręczna cisza.
-Chodzi o to, że wczoraj…. Byliśmy tu… i spodobałaś mi się.-powiedział niepewnie.
-Wow, byliście tu? Tak uroczy widok mnie jedzącej górę hamburgerów.-zaśmiałaś się.
-Według mnie uroczy.-zarumieniłaś się.- A więc, [T.I] co powiesz na hamburgera?
___________________________________
Mam wielką nadzieje, że komuś się spodoba, bo według mnie nie poszedł mi najlepiej....
1 komentarz:
Super ! Kocham to ! <3
Prześlij komentarz