Przeprowadziłaś się do nowego miasta. Musiałaś zostawić
przyjaciół i szkołę.
Pierwszy dzień był straszny nie mogłaś się odnaleźć, błądziłaś po całej szkole. Kolejne dni nie były lepsze.
Miałaś ochotę spakować się i wrócić do twojego starego życia. Próbowałaś namówić mamę abyś wróciła i zamieszkała z babcią i dziadkiem, mama nie była do tego przekonana, ale widziała, że to miasto Cię dobija. Obiecałaś, że dasz temu miejscu jeszcze jedną szanse.
Okazało się, że zmienili Ci plan lekcji i wszystko się pozmieniało. Dzwonek na lekcje zadzwonił.
Bezradna oparłaś się o ścianę i usiadłaś na podłodze.
-Wszystko w porządku?
-Nie, nic nie jest w porządku!-spojrzałaś w górę i zobaczyłaś przejętego chłopaka.
-Jestem..
-Wiem, Liam z One Direction.
-A ty to?
-[T.I].-podałaś mu rękę.
-A więc co Ci jest?-usiadł obok Ciebie i oczekiwał odpowiedzi.
-Nienawidzę tego miejsca, jest tu okropnie. Nie znam tu nikogo. Ta szkoła jest taka wielka. Tęsknie za moimi znajomymi i przyjaciółmi, tęsknie nawet za szkoła.-spojrzałaś na niego.-Jak można tęsknić za szkołą, no jak?
-Nie jest tu tak okropnie, po za tym teraz znasz mnie, a szkoła wydaje ci się tylko wielka.
-Może, chyba się przeprowadzę i zamieszkam z babcią.
-Nie.-zaprotestował, spoglądnęłaś w jego brązowe oczy.- Znaczy, daj temu miejscu szanse.
-Ale ja się tu nie odnajduje.
-Ale uroczo wtedy wyglądasz.
-Co?
-Nic, nic.-spojrzałaś na niego.-Wczoraj tak uroczo wyglądałaś, byłaś taka zagubiona, miałem podejść i Ci pomóc, ale nie wiedziałem jak zagadać.
-I tak mnie zostawiłeś na pastwę losu.-wystawiłaś mu język
-Ale teraz już nie zostawię.-wstał i podał ci rękę.- Chodź oprowadzę Cię po okolicy.
Szliście trzymając się za ręce.
I tak też już zostało, od tej pory byliście nie rozłączni.
__________________________________________
No i mamy imagin z Liam'em. Mam nadzieje, że komuś się spodoba... :)
Pierwszy dzień był straszny nie mogłaś się odnaleźć, błądziłaś po całej szkole. Kolejne dni nie były lepsze.
Miałaś ochotę spakować się i wrócić do twojego starego życia. Próbowałaś namówić mamę abyś wróciła i zamieszkała z babcią i dziadkiem, mama nie była do tego przekonana, ale widziała, że to miasto Cię dobija. Obiecałaś, że dasz temu miejscu jeszcze jedną szanse.
Okazało się, że zmienili Ci plan lekcji i wszystko się pozmieniało. Dzwonek na lekcje zadzwonił.
Bezradna oparłaś się o ścianę i usiadłaś na podłodze.
-Wszystko w porządku?
-Nie, nic nie jest w porządku!-spojrzałaś w górę i zobaczyłaś przejętego chłopaka.
-Jestem..
-Wiem, Liam z One Direction.
-A ty to?
-[T.I].-podałaś mu rękę.
-A więc co Ci jest?-usiadł obok Ciebie i oczekiwał odpowiedzi.
-Nienawidzę tego miejsca, jest tu okropnie. Nie znam tu nikogo. Ta szkoła jest taka wielka. Tęsknie za moimi znajomymi i przyjaciółmi, tęsknie nawet za szkoła.-spojrzałaś na niego.-Jak można tęsknić za szkołą, no jak?
-Nie jest tu tak okropnie, po za tym teraz znasz mnie, a szkoła wydaje ci się tylko wielka.
-Może, chyba się przeprowadzę i zamieszkam z babcią.
-Nie.-zaprotestował, spoglądnęłaś w jego brązowe oczy.- Znaczy, daj temu miejscu szanse.
-Ale ja się tu nie odnajduje.
-Ale uroczo wtedy wyglądasz.
-Co?
-Nic, nic.-spojrzałaś na niego.-Wczoraj tak uroczo wyglądałaś, byłaś taka zagubiona, miałem podejść i Ci pomóc, ale nie wiedziałem jak zagadać.
-I tak mnie zostawiłeś na pastwę losu.-wystawiłaś mu język
-Ale teraz już nie zostawię.-wstał i podał ci rękę.- Chodź oprowadzę Cię po okolicy.
Szliście trzymając się za ręce.
I tak też już zostało, od tej pory byliście nie rozłączni.
__________________________________________
No i mamy imagin z Liam'em. Mam nadzieje, że komuś się spodoba... :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz