-Louis jak mogłeś mi to zrobić?-wybiegłaś z jego
mieszkania.
-[T.I] – usłyszałaś swoje imię.
Biegłaś tak szybko jak tylko potrafiłaś, nie chciałaś już go nigdy zobaczyć.
* 2 miesiące później
-[T.I] – usłyszałaś swoje imię.
Biegłaś tak szybko jak tylko potrafiłaś, nie chciałaś już go nigdy zobaczyć.
* 2 miesiące później
Rzuciłaś gazetę na bok, tyle jego zdjęć. Jego z nią! To
bolała Cię najbardziej, że są razem. Gdyby był z kimś innym, ale z nią. Ona
była winna temu, że cierpisz, że wasz związek się rozpadł, że twoje życie
zmieniło się w koszmar. Nie kończący się koszmar, dzień mijał Ci na zjedzeniu
śniadania, przejściu z sypialni do salonu, oglądnięciu paru nastu odcinków
seriali. Następnie podróż do sklepu po lody i słodycze, bo na nic innego nie
miałaś ochoty, potem wracałaś do domu, oglądałaś film i szłaś spać. I tak mijały
ci dzień za dniem.
Odwiedziła Cię twoja przyjaciółka Danielle.
-Jak się trzymasz?-spytała i przytuliła Cię.
-Kiepsko, to tak boli, że on jest z nią. Z kimś innym ale z nią?!
Odwiedziła Cię twoja przyjaciółka Danielle.
-Jak się trzymasz?-spytała i przytuliła Cię.
-Kiepsko, to tak boli, że on jest z nią. Z kimś innym ale z nią?!
-Szczerze, on wydaje się być miła.-spojrzałaś na nią
prawie zabijając ją wzrokiem.-Dziwnie czuje się w jej towarzystwie, jakbym nie
wiedziała, co zrobiła może bym się z nią zaprzyjaźniła na ale po tym co ci
zrobiła…
-Jeśli ja lubisz to… Ja nie mam nic przeciwko.-przerwałaś na chwile.- to też wina Louisa.
-Nie do końca… Ona mu coś naopowiadała, nie wiem co, ale taka prawda.
-Ale czemu on z nią jest…
-Jeśli ja lubisz to… Ja nie mam nic przeciwko.-przerwałaś na chwile.- to też wina Louisa.
-Nie do końca… Ona mu coś naopowiadała, nie wiem co, ale taka prawda.
-Ale czemu on z nią jest…
-Może się w niej zakochał, po waszym zerwaniu, Lou bardzo
to przeżył.
Długo zastanawiałaś się nad tym co powiedziała Danielle.
Postanowiłaś, że pójdziesz do chłopców na imprezę, zapraszali Cię od dłuższego
czasu.
Wszyscy cieszyli się z twojego przyjścia, prawie wszyscy.
-Hey!-Louis wyszczerzył się na twój widok, a ty ledwo powstrzymujesz łzy.
-Hey.-odpowiedziałaś- Mogę wziąć resztę swoich rzeczy?
-Jasne.-radość Louisa, całkowicie zniknęła.
Poszłaś do jego pokoju, tyle wspomnień. Starałaś się jak najszybciej zebrać wszystkie swoje rzeczy.
-[T.I]-Louis stał w drzwiach.-Przeprasza, za wszystko.
-Proszę, nie zaczynaj. –łzy spływały Ci po policzkach.
-Ale ja Cię nadal kocham.
-To czemu z nią nadal jesteś?!
-Nie jestem, po tym jak Danielle wytłumaczyła mi co ona zrobiła. Specjalnie mnie pocałowała. Kocham tylko ciebie.
-Louis…- nie umiałaś ukryć tego co czuła do niego, po prostu wtuliłaś się w niego i płakałaś. –Ja też Cię kocham.
______________________________________________________
No to mamy imagina z Louis'em : D
Wszyscy cieszyli się z twojego przyjścia, prawie wszyscy.
-Hey!-Louis wyszczerzył się na twój widok, a ty ledwo powstrzymujesz łzy.
-Hey.-odpowiedziałaś- Mogę wziąć resztę swoich rzeczy?
-Jasne.-radość Louisa, całkowicie zniknęła.
Poszłaś do jego pokoju, tyle wspomnień. Starałaś się jak najszybciej zebrać wszystkie swoje rzeczy.
-[T.I]-Louis stał w drzwiach.-Przeprasza, za wszystko.
-Proszę, nie zaczynaj. –łzy spływały Ci po policzkach.
-Ale ja Cię nadal kocham.
-To czemu z nią nadal jesteś?!
-Nie jestem, po tym jak Danielle wytłumaczyła mi co ona zrobiła. Specjalnie mnie pocałowała. Kocham tylko ciebie.
-Louis…- nie umiałaś ukryć tego co czuła do niego, po prostu wtuliłaś się w niego i płakałaś. –Ja też Cię kocham.
______________________________________________________
No to mamy imagina z Louis'em : D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz