Siedziałaś sama w domu czekając na telefon od Harrego.
Przecież byliście przyjaciółmi, a nawet kimś więcej, a on nic olał Cię
całkowicie. Mieliście mieć dziś coś w rodzaju randki, każde z was bało się
powiedzieć co czuje, by nie zniszczyć waszej przyjaźni. Usłyszałaś dźwięk telefonu
i zerwałaś się z kanapy aby go odebrać.
-Halo.
-Hey, nie dam rady dziś, wywiad się przedłużył. Potem mamy jeszcze zrobić sobie parę zdjęć.
-Ok, nie ma sprawy to twoja praca.-próbowałaś nie okazywać smutku, przecież tak długo czekałaś na to spotkanie.
-Na pewno Ok?
-Tak, Harry. Wszystko w porządku.
-I nie będziesz się gniewać?-zaśmiał się, a ty tak kochałaś jego śmiech, to jak dołeczki pojawiały się na jego twarzy, kiedy się uśmiechał.
-To twoja praca, po za tym przyjaciele się nie gniewają.- ,,przyjaciele’’ po co to mówiłaś, przecież chciałaś czegoś więcej.
-No właśnie… przyjaciele.-Harry przeciągnął ostatnie słowo.- Ja musze kończyć. Pa.
Zrobiłaś sobie popcorn i siedziałaś znudzona przed telewizorem.
-Halo.
-Hey, nie dam rady dziś, wywiad się przedłużył. Potem mamy jeszcze zrobić sobie parę zdjęć.
-Ok, nie ma sprawy to twoja praca.-próbowałaś nie okazywać smutku, przecież tak długo czekałaś na to spotkanie.
-Na pewno Ok?
-Tak, Harry. Wszystko w porządku.
-I nie będziesz się gniewać?-zaśmiał się, a ty tak kochałaś jego śmiech, to jak dołeczki pojawiały się na jego twarzy, kiedy się uśmiechał.
-To twoja praca, po za tym przyjaciele się nie gniewają.- ,,przyjaciele’’ po co to mówiłaś, przecież chciałaś czegoś więcej.
-No właśnie… przyjaciele.-Harry przeciągnął ostatnie słowo.- Ja musze kończyć. Pa.
Zrobiłaś sobie popcorn i siedziałaś znudzona przed telewizorem.
*Następnego dnia
Miałaś nieodebrane połączenie od Harrego, ale nie miałaś
ochoty z nim rozmawiać.
Zebrałaś się i poszłaś do sklepu. Miedź półkami zobaczyłaś śmiejące się dziewczyny przy magazynach, podeszłaś i zobaczyłaś zdjęcia Harrego z jakąś dziewczyną. Po twojej twarzy spłynęły łzy.
To zabolała, ale przecież byliście przyjaciółmi, nic więcej. On gwiazda, a ty zwykła, przeciętna nastolatka.
Wróciłaś do domu i zamknęłaś się w swoim pokoju i położyłaś się na łóżku. Próbowałaś zasnąć, ale ile kroć zamykałaś oczy przypominały Ci się te jego zielone oczy, nieziemski uśmiech, loczki. Twój telefon zaczął dzwonić, to był Harry, wyciszyłaś dźwięki. Zasnęłaś.
Obudziłaś się następnego dnia, miałaś 20 nieodebranych połączeń o Harrego.
Niechętnie wstałaś z łóżka i poszłaś do kuchni.
-Harry, co ty tu robisz?-nie chciałaś go widzieć.
-Bałem się, że coś Ci się stało.- podszedł do mnie i przytulił.- Jesteś na mnie zła?
-Nie, tak, nie.-nie mogłaś się zdecydować.
-Przepraszam.-spojrzał na ciebie w jego oczach zobaczyłaś smutek.- Musze Ci coś powiedzieć, kiedy wczoraj powiedziałaś, że jesteśmy przyjaciółmi. A ja.. Ja chce być kimś więcej.
-Ja też.
-Ale…- zastanawiał się chwile, chwycił twoją twarz i pocałował Cię.-Wiesz, skora ostatnia randka nie wyszła. To co robisz dzisiaj ??- zaśmiałaś się i tym razem to ty go pocałowałaś.
_______________________________________
Zebrałaś się i poszłaś do sklepu. Miedź półkami zobaczyłaś śmiejące się dziewczyny przy magazynach, podeszłaś i zobaczyłaś zdjęcia Harrego z jakąś dziewczyną. Po twojej twarzy spłynęły łzy.
To zabolała, ale przecież byliście przyjaciółmi, nic więcej. On gwiazda, a ty zwykła, przeciętna nastolatka.
Wróciłaś do domu i zamknęłaś się w swoim pokoju i położyłaś się na łóżku. Próbowałaś zasnąć, ale ile kroć zamykałaś oczy przypominały Ci się te jego zielone oczy, nieziemski uśmiech, loczki. Twój telefon zaczął dzwonić, to był Harry, wyciszyłaś dźwięki. Zasnęłaś.
Obudziłaś się następnego dnia, miałaś 20 nieodebranych połączeń o Harrego.
Niechętnie wstałaś z łóżka i poszłaś do kuchni.
-Harry, co ty tu robisz?-nie chciałaś go widzieć.
-Bałem się, że coś Ci się stało.- podszedł do mnie i przytulił.- Jesteś na mnie zła?
-Nie, tak, nie.-nie mogłaś się zdecydować.
-Przepraszam.-spojrzał na ciebie w jego oczach zobaczyłaś smutek.- Musze Ci coś powiedzieć, kiedy wczoraj powiedziałaś, że jesteśmy przyjaciółmi. A ja.. Ja chce być kimś więcej.
-Ja też.
-Ale…- zastanawiał się chwile, chwycił twoją twarz i pocałował Cię.-Wiesz, skora ostatnia randka nie wyszła. To co robisz dzisiaj ??- zaśmiałaś się i tym razem to ty go pocałowałaś.
_______________________________________
Tara, i jest imagine z Harrym ;)
Mam nadziej, że się komuś spodoba....
Mam nadziej, że się komuś spodoba....
4 komentarze:
super:D bardzo mi się podoba:)
jest piękny jak wszystkie <3 uwielbiam motyw przyjaźni przeradzającej się w miłość awwww :*
To było piękne :D
Cuuuuudo <3
Prześlij komentarz